Nie, nie to wcale mnie nie neci
Ta stategia śrubokreta
Jak sie wkrecia lub wykrecia
A to wszystko razem okraszone jakimś narodowym wzdeciem
Prawa reka nie podobna do lewej
Szamoce sie mucha w truskawkowej polewie
Mucho, wartośa marną jak wyplenia z mojej karmy nie wiem
A życie tetni i swawoli
Mimo naszych wiekopomnych spraw
Co noc słysze gdy spod pergoli
Dobiega rechot nocnych zjaw
A świat ucieka, coraz trudniej go dogonia
Materialny ten i nadprzyrodzony
A pościgu nie ułatwia ta ułanska czapka z pomponem
|