Nie mówie nic
I tak jak ty
Rozciągam uśmiech w srebrny śmiech
Złamana w pó3
Nakrywam stó3
I pytam jak Ci miną3 dzien
Gdy bedziesz spał
Cichutko wymkne sie
Przepłyne wzdłuż ocean moich łez
I wróce zanim słonce wstanie
Wychodzisz i
Zostawiasz mi
Przez próg rzucony tani gest
Nie mówie nic
I tak jak ty
Rozciągam usta w srebrny śmiech
Wieczorem dasz mi garśa dusznego bzu
Bym mogła w nim utopia cierpki ból
A wtedy ty poczujesz sie niewinny
Dotykasz mnie
I sprawiasz, że
Już prawie wierze w twoje słowa
Lecz gasisz ogien
Szybko zbyt
Czy wiesz jak marzne w twych ramionachż
Zasypiasz - ja cicho wymykam sie
Przepływam wzdłuż ocean moich łez
W pamieci wskrzeszam tamten maj i bez
I wróce zanim słonce wstanie...
|