Późno jest już, światła dawno pogasły
Ostatni bus wygonili za drzwi
W sali jest mrok, w korytarzu dośa jasno
Ona tam jest, nadal czekam u drzwi
Wejdź, siostro, wejdź, koncert skonczył sie już
Wejdź, nie wstydź sie, nic nie grozi ci tu
Wejdź, siostro, wejdź, tu są ludzie, nie ty
Wejdź, siostro, wejdź, nie ma czego sie baa
Wcią? waha sie, mocno ściska bukiecik
Reka jej drży, kiedy patrzy na drzwi
Jeszcze nie dziś, teraz jakoś nie może
Lecz przyjdzie dzien, że pokona swój lek
Wejdź, siostro, do nas, nie bój sie matki swej
Wejdź, nie wstydź sie, możesz robia, co chcesz
Wejdź, popatrz na nas, jeszcze nie znamy cie
Wejdź, siostro, wejdź, nie ma czego sie baa
Wejdź, siostro, wejdź, trzeba otworzya drzwi
Wejdź, jeśli ja, pochowamy cie gdzieś
Wejdź, chodźmy razem, gdzie znikają zakazy
Wejdź, siostro, wejdź, nie ma czego sie baa
|