Tytuł: Wykonawca: Tekst piosenki: (nie do edycji) Wolna myśl, swobód mit Watą, którą możesz sobie uszy zatkać Tak, jak ptak łapie wiatr Gdy zwiększyła, gdy zwiększyła mu się klatka Klatka słów w której znów Jeszcze raz i jeszcze raz masz się urodzić Zwykły fałsz, że co masz To pływanie, to żegluga z dziurą w łodzi Modlitw szept w usta wbiegł O stosunkach, o stosunkach przerywanych Na głupotę, na durnotę przekuwany Wiara w cud, mrowia złud Które ty opłacasz swoją mrówczą pracą Dokąd pójść, zewsząd gnój Zwykły znój, za który nigdy nie zapłacą Znów zabijają w nas młodość | Znów zabierają nam wolność | x2 Wolna myśl.... Znów zabijają w nas... Wspomnienie U, u, u, u, u, u, u Mimozami jesień się zaczyna złotawa, krucha i mił-a To ty, to ty jesteś ta dziewczyna, która do mnie na ulicę wychodziła Od twoich listów pachniało w sieni, gdym wracał zdyszany ze szkoły A po ulicach w lekkiej jesieni fruwały za mną jasne anioły Z przemodlenia, z przeomdlenia senny, w parku płakałem szeptanymi słowy A po ulicach w lekkiej jesieni fruwały za mną jasne anioły U, u, u, u, u, u, u Tłumaczenie: Tabulatura: (nie do edycji)