Tytuł: Wykonawca: Tekst piosenki: (nie do edycji) Romans śpiewam, bo śpiewam! Bo jestem śpiewakiem! Ono była żebraczką, a on był żebrakiem Pokochali sie nagle na rogu ulicy I nie było uboższej w mieście tajemnicy ... Nastała noc majowa, gwieździście wesoła, Siedli - ramie z ramieniem - na stopniach kościoła. Ona mu podawała z wyrazem skupienia To usta do pieszczoty, to - chleb do gryzienia. I tak, śniąc, przegryzali pod majowym niebem Na przemian chleb - pieszczotą, a pieszczote - chlebem. I dwa głody sycili pod opieką wiosny: Jeden głód - ten żebraczy, a drugi - miłosny. Poeta, co ich widział, zgadł, jak żya potrzebaż Ma dwa głody, lecz brak mu - dziewczyny i chleba. Tłumaczenie: (nie do edycji) Tabulatura: