Tytuł: Wykonawca: Tekst piosenki: (nie do edycji) Tak obdarte z uczua i wdzieku wnetrze Nie zasługuje na nic Nie bedzie nigdy pierwsze Suszy je głód Niemoc i lek Wiec Omija dużym łukiem to co określa sie jako normalnośa Jako to co normalnością jest A przecież ja i ty Ty podświadomie wiesz e normalnośa wygodnym kłamstwem jest! Tarzam sie w wyobrażeniach swoich O życiu w świecie Gdzie Sutek rozkoszy mam na wyciągniecie jezyka... Czasem jak cien Jak śmiea sie skradam Tam gdzie cieżar bytu można zrzucia z pleców Gdzie spokój nieskażony jest oparami stresu Lecz gubie sie znów padam i mdleje i wiem e nigdy nie osiągne czego naprawde chce Świadom bezsilności swej Przełykam gorycz zamykam sie A jeśli chce: Tarzam sie w wyobrażeniach swoich O życiu w świecie Gdzie Sutek rozkoszy mam na wyciągniecie jezyka... Mój głód ja wiem alienuje mnie Głód ja wiem on alienuje mnie Ja wiem I mam chea Bya tam Z tobą... Głód! Tarzam sie w wyobrażeniach swoich O życiu w świecie Gdzie Sutek rozkoszy mam na wyciągniecie jezyka... Tłumaczenie: (nie do edycji) Tabulatura: